Hello Apri!

Kojelny dzień i mam dla Was nowe zdjęcia. :D

Trochę normalniejsze niż te wczorajsze, mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.
Mam też moje pierwsze fotostory.
*a Loui wcale nie wygląda w tej kiecce jak ciężarna, wcale XDD*

Zapraszam!



 L: Więc to Ty jesteś Apricot
A: Mów mi po prostu Apri.



 L: Ale Ty jesteś malutka! *smyr smyr*



 A: Wiem, że jestem mniejsza! Ale to tylko dlatego, że jestem młodsza!



 L: Abubububu!
A: *WAT co ona* (☉_☉)



 A: Nie tykaj mnie w nos. Nawet o tym nie myśl. W ogóle co ja tu robię..



 L: Ej no ale weź się nie obrażaj. Proszę, chciałam być miła, słodka i urocza!
A: ........serio.


L: No chodź tu jeszcze na chwilę, masz coś na włosach!




A: Czemu ja muszę to wszystko oglądać i czemu nie mogę zamknąć oczu. (¬_¬)
L: Mehehehe (〜 ̄▽ ̄)〜 *smyr smyr*

No więc tak xD
Loui kocha (wkurzać) nową koleżankę oraz smyrać ją po włosach i twarzy. Za to Apri nie czuje się z tym dobrze, bo w końcu nie jest przytulanką, tylko ninja! (tak, ninja, przynajmniej miała być xD Stary charakter jej został!)Mam jeszcze takie zwykłe zdjęcia. A i prawie bym zapomniała, Apri ma stare chipy Loui. Kiedyś dostanie animalsy w tym samym kolorze, ale na razie muszą jej wystarczyć te. :D






Do napisania! ^_^

Arrival

Witajcie!

Mam dzisiaj dla Was kogoś nowego. :D 
Męczyła mnie, bym ją kupiła już od dawien dawna. W ogóle było tak, że zamiast Airis miałam kupić ją, ale się rozmyśliłam. Oczywiście tak czy siak musiałam ją mieć, bo chcica powróciła. No i jest! 

Dawno temu postanowiłam, że muszę mieć u siebie tanową lalkę. Zaczęło się wtedy, kiedy przeglądałam zdjęcia ślicznych ciemnoskórych BJD w internecie. Mnie na BJD nie stać, a moja Dal to jeden z nielicznych ciemnoskórych plastików. Jest to model Katoya, którą firma zrobiła na ninja (w stocku był nawet taki mały śmieszny nożyk, coby miała czym kroić np. bułki xD). Oczywiście u mnie ninja nie będzie, ale ten stock chyba sobie zostawię, jest taki śmieszny. Dostała na imię Apricot, w skrócie Apri.

Ogólnie to przepraszam wszystkich wchodzących na mojego bloga za jakość tych zdjęć. Jutro dostanie lepsze, obiecuję!



Loui sobie musiała strzelić fotkę z nową xD

Tutaj w oryginalnej fryzurze, wyglądała.. śmiesznie xD

Tutaj na chwilę dostała starego wiga Loui, jednak jego stan przeraża mnie na tyle, że podziękuję mu za współpracę
Tak wygląda w tej chwili :D Ogarnęłam jej trochę jej oryginalnego wiga, na razie będzie musiał nam wystarczyć. 
Jednak mam już dla niej przygotowane nowe animal eyesy (zobaczymy czy pasują) mam też w głowie jak będzie wyglądał jej przyszły wig. Potrzebny nam tylko czas, żeby uzbierać na niego kasę. 

Jak Wam się podoba Apricot? :D
Do napisania!

Aishite

Pisanie postów o 21 stało się już chyba moim nawykiem

A ta piosenka jest trochę jak błaganie Miku o atencję, ale posłuchajcie, bo warto

~W każdym razie~

Mam dla Was zdjęcia!

Ale nawaliłam, i to podwójnie. Po pierwsze obiecałam Wam sesję na śniegu, na śniegu to ona nie jest, jest świeżutka i jeszcze pachnąca sztuczną sakurą (ale wygląda jak prawdziwa, prawda?) no i jest na parapecie, czyli moim ulubionym miejscu do robienia zdjęć. Drugim złym czynem jaki popełniłam jest poddanie się w czekaniu na lalkę. Serio, nie wyrobiłam już i połowę uzbieranej kasy w przeciągu kilku dni wydałam na wiga i materiały na cosplay, jakby kogoś miało to obchodzić. xD Czuję się zadowolona, ale też wkurzona na sklep, bo gdyby lalka była tam wtedy, kiedy mi napisali, kupiłabym ją. Teraz muszę poczekać aż uzbieram to samo i wróci na stronę. 
Pewnie znacie to uczucie, kiedy hobby kosztuje tyle, że zastanawiacie się, czy kasę wydać na lalkę czy na samą siebie? ;-; U mnie właśnie to się odezwało. 







Jak na razie gwiazdą zostaje (w sumie to zawsze nią będzie!) Loui.
Czyż nie jest urocza? :3

Do następnego! I życzcie mi powodzenia w zbieraniu na tę nieszczęsną panienkę, tym razem naprawdę. xD