Piknik

14:05


 D: Rany.. po co ja się w ogóle zgodziłam iść z tobą na ten piknik..


 A: Nie marudź, tylko idź jak dobrze wychowana.. lalka.
D: No przecież idę, idę. 


*rozkładają kocyk*


 A: Przyniosłam trochę jedzenia, jakbyś chciała.


D: A co to takiego? A dla mnie? 


A: Nom. To bułka z plastikową paruwą. Nazywa się hot dog. Bez glutenu. Jedz. 
 

*wpycha Debbie hot doga do buzi*
D:ughuuefujeeufhks~!!


 P: Hola panienki! Co to za odgłosy...


 P: Och..
 

 A: To nie jest to na co wygląda... Naprawdę..


 A: Tylko jadłyśmy hot doga..。゚・(>﹏<)・゚。


 D: A może jesteś chętna, aby do nas dołączyć? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


 P: Nie.. Odechciało mi się jeść. Następnym razem bądźcie ciszej.


 *ucieka w popłochu*


 A: Chyba nie byłyśmy takie głośne, nie? Ehehehehehe.. ヾ(。・ω・)シ


 D: Bynajmniej! Od dzisiaj to ja przygotowuję jedzenie na pikniki. I zero hotdogów. Nawet tych plasikowych. 
A: Ale kiedyś mi wybaczysz..?


D: Może..

.
.
.

do napisania, kochani~